Spędziłam w Rosji rok i dopiero po powrocie do Francji stałam się szczęśliwą posiadaczką symbolu syberyjskich zim i Związku Radzieckiego – uszanki. Ten bardzo oryginalny prezent przesiedział w mojej szafie rok zanim skończył na mojej głowie. I tak naprawdę od tego czasu stał się moim ulubionym dodatkiem (również najbardzije praktycznym). W Rosji sposób, w jaki noszę uszankę jest uważany za mało męski (co akurat mi nie przeszkadza). Według standardów rosyjskich można sobie pozwolic na zakrycie uszu, kiedy robi się zimno (czyli jakieś -30 stopni)…
Uszanka narodziła się w Rosji. Jej twórcy ulegli silnym wpływom mongolskim z najazdów średniowiecznych. Czapka ta posiada dwie ruchome części, które można nosić związane na czapce lub opuszczone na uszy (уши czyli uszy po rosyjsku, tłumaczenia chyba dawać nie trzeba
) i jest robiona jest na ogół z króliczego lub sztucznego futra. Stała się ona bardzo popularna w czasach Rewolucji Bolszewickiej, kiedy jeden z dowódców rosyjskich, Aleksandr Kolczak, wprowadził ją do munduru żołnierzy przebywających na Syberii.
I nawet jeśli większość myśli, że Rosjanie jako jedyni noszą uszanki (symbolika Związku Radzieckiego była tak silna, że gdy w 1974 roku amerykański prezydent Gerald Ford założył ją, prasa na całym świecie zaczęła spekulować na temat możliwości ocieplenia się stosunków między Stanami a ZSRR), nie jest to prawda. Czapka ta noszona jest również w Chinach, Korei Północnej, Europie Wschodniej, Kanadzie i państwach skandynawskich (i od czasu do czasu przez Rihannę…). Na zdorovie, kamarady!
(uszanka – Ganteb’s, chusta zakupiona w Krakowie w Pasażu Hetmańskim, płaszcz Promod, jeansy Clockhouse, buty kupione w butiku w paryskim Marais, rękawiczki młodszej siostry
)
Re-Hello! Si tu ne l'as pas encore fait, abonne toi au Flux RSS!
Vous aimerez certainement aussi :
English
French
10
Alors autant je suis Toujours prêt à “modesquement” défendre le port du short (trendy OU non) en version “Toute Saison”, autant là je peux Vraiment comprendre que les contingences climatiques puissent implacablement dicter leur loi . . .
ps: Une mise en perspective historique toujours aussi éclairante !!!
à Bientôt, Antoine
haha, merci Antoine
effectivement, bizarrement depuis que je suis rentrée en Pologne, je n’ai plus très envie ni de porter les robes ni de porter les shorts… et je crois que la temperature dehors y est pour quelque chose!
il te faut une fourrure maintenant pour aller avec. ou une doublenka
no fajny płaszczyk
czapa z płaszczykiem świetnie pasuje. wyglądasz bardzo uroczo!:) pozdrawiam, kaja
I like it! It is very practical and warm for the cold weather. Why not?
xoxo
B* a la Moda